Rozwój dziecka z kotem

       Osoby mające dzieci często zastanawiają się czy mając dziecko posiadanie kota jest dla niego bezpieczne. W naszej kulturze panuje wiele mitów rodem ze średniowiecza i aż trudno uwierzyć, że nadal są osoby które w nie wierzą. Jednym z nich jest mit, iż koty powodują bezpłodność, mogą udusić podczas snu, czy też wygryźć podczas snu ruszającą się grdykę. Znam jednak wiele kobiet które mają koty i bez problemów zaszły w ciążę, rodząc śliczne i zdrowe dzieci. Jeśli mogę powiedzieć na przykładzie własnej rodziny, to nasze dzieci mają się bardzo dobrze, uwielbiają nasze kociaki. Żaden z naszych devonków nigdy nawet nie próbował zrobić krzywdy dziecku, ani nam. Ponadto istnieje wiele powodów dla których kot i dziecko to naprawdę dobrana para.

          Fińscy naukowcy przeprowadzili badania dotyczące wpływu wychowania dziecka razem z kotem. Celem badania było ukazanie wpływu alergenów zwierzęcych oraz zanieczyszczeń przenoszonych z sierścią do domu na układ immunologiczny dziecka. Naukowcy objęli badaniem 397 niemowląt. Pod uwagę był brany pierwszy rok życia dziecka. Badania pokazały, iż dzieci które miały stały kontakt ze zwierzęciem chorowały 10 razy mniej niż dzieci wychowujące się bez zwierząt, a zachorowania na zapalenie ucha środkowego ( częsta przypadłość wieku dziecięcego) spadła u tych dzieci aż o 44%. Ponadto dzieci mające stały kontakt ze zwierzętami o wiele rzadziej wymagały leczenia antybiotykami. Narażenie dziecka na wpływ czynników środowiska naturalnego sprawiło, że układ odpornościowy nauczył się rozpoznawać alergeny, dzięki temu dzieci, które wychowują się w domu z psem lub kotem, są bardziej odporne na wirusy, łagodniej przechodzą zapalenia ucha i choroby układu oddechowego. 

   Przeprowadzone badania udowadniają, że namiar higieny może szkodzić. Wychowywanie dziecka w sterylnych warunkach osłabia jego odporność. Wyższy standard życia i lepsze warunki bytowe zmniejszają częstotliwość infekcji, co z kolei zwiększa ryzyko wystąpienia u nich alergii. Zadbany kotek ma pozytywny wpływ nie tylko na zdrowie dziecka, ale również na kształtowanie się jego sfery emocjonalnej. Kontakt z nim uspokaja, wycisza, uwrażliwia i korzystnie wpływa na zdolności intelektualne najmłodszych. W późniejszym wieku uczy odpowiedzialności i tolerancji, pomaga przezwyciężyć nieśmiałość w okazywaniu uczuć, daje większą pewność siebie i poczucie bezpieczeństwa. Specjaliści twierdzą, że dzieci dzięki zwierzętom łatwiej nawiązują kontakty z rówieśnikami i dorosłymi.

10 powodów dla których dziecko powinno wychowywać się z kotem

       Relacje dziecięco-kocie potrafią być nie mniej skomplikowane niż te międzyludzkie. Gdy na świecie pojawia się młody człowiek, jeszcze nie potrafi wyrazić siebie ani ustalić wzajemnej płaszczyzny porozumienia z czworonogiem. Są jednak powody, by tę raczkującą międzygatunkową więź wspierać. Jakie?

1. ANTYALERGENY. Sposób życia, zanieczyszczone powietrze, miejskie klimaty sprzyjają rozpowszechnianiu się alergenów, obniżając jednocześnie możliwości układu odpornościowego. By uchronić dzieci przed alergiami, stawiamy na maksymalną sterylność ich otoczenia, pozbywając się niekiedy zwierząt już w momencie narodzin potomstwa, co w rzeczywistości jest dużym błędem. To właśnie obecność zwierzaka w domu może mieć wpływ na wzmocnienie odporności dziecka. Przodują tu koty, z którymi styczność w głębokiej młodości zmniejsza ryzyko wystąpienia alergii czy nawet astmy 2- lub nawet 3-krotnie u dzieci. Dzieje się tak za sprawą endotoksyn, pochodnych bakterii żyjących w jamie ustnej kota (a także psa), wpływających pozytywnie na układ odpornościowy, zwiększający tolerancję alergenów.

2. RELACJE. Natura kota i dziecka jest w niektórych elementach zbieżna. I dziecko, i kot potrafią jasno postawić na swoim, wyrazić w sposób nieskrępowany swoje potrzeby, odczucia. Ta para może się najzwyczajniej polubić. Kot może stać się pierwszym przyjacielem dziecka, skłonić je do myślenia: skoro mój kot mnie lubi, a ja lubię przebywać w jego towarzystwie, dlaczego z Anią i Tomkiem nie miałoby być podobnie? Pozwólmy, by kot był pośrednikiem między nami a naszymi dziećmi, sprawmy, by pomógł on budować relacje z otaczającym światem. W jaki sposób? Dzieci uczą się poprzez zabawę, możemy je więc zachęcać, by odbywała się ona na linii kot-dorosły-dziecko. Jako moderatorzy takich działań mamy duże pole do popisu.

3. EMPATIA. Człowiek jest z natury dobry - tak przyjęło się uważać. Jednak nasze usposobienie i to, jak zachowujemy się np. wobec słabszych od siebie, to postawa, którą nabywamy przez lata doświadczeń, zaczynając już od dzieciństwa. Uczymy się od naszych rodziców, obserwujemy otoczenie. A nie ma lepszego nauczyciela empatii niż kot. Mięciutkie zwierzątko, o ślicznych dużych oczach, długim ogonie i odstających uszach kusi dziecko, by uczynić z niego swoją maskotkę. Dziecko wystawione na taką próbę musi nauczyć się odpowiedniej "obsługi" kota, poznać go, respektując jego osobowość. Uczy się, jak delikatnie dotykać kota, by ten nie okazywał niezadowolenia, poznaje jego reakcje i widzi cierpienie, gdy nieumyślnie pociągnie za ogon/wąsy/ucho. Gdy zaś kot nie wytrzyma i skończy się jego cierpliwość, a dorosły nie zapewni mu drogi ucieczki od małego „oprawcy”, być może delikatnie drapnie, czym zyska sobie odrobinę respektu u malca. Pamiętajmy, z empatycznych dzieci wyrastają wrażliwi dorośli.

4. SAMODZIELNOŚĆ. W nauczeniu dziecka samodzielności kot również jest nieodzowny. Edukację dziecka w obrębie samoobsługi zaczynamy zazwyczaj od drobiazgów - składanie ubrania, zbieranie własnych zabawek, chowanie kredek, wynoszenie talerzyka do kuchni....Z czasem takie obowiązki przenosimy na coraz większe obszary życia dziecka, zmieniając jego umiejscowienie w centrum na zwrócenie uwagi na zewnątrz. I już kilkuletnie dziecko pomaga robić zakupy (nosi listę), gotować (asystuje w kuchni), a także opiekować się domem i jego mieszkańcami. Dziecko będzie bardzo zadowolone z siebie, gdy otrzyma możliwość opiekowania się również swoim ukochanym kotkiem. Podawanie jedzenia, wspólna zabawa, mycie miseczki czy karmienie przysmakami może być milowym krokiem w rozwoju dziecka i jego usamodzielnianiu się.

5. ODPOWIEDZIALNOŚĆ. Przez całe nasze życie jesteśmy w mniejszym lub większym stopniu odpowiedzialni za innych ludzi, inne stworzenia. Nawiązujemy relacje, tworzymy związki, oswajamy zwierzęta. Gdy stajemy się ich właścicielami, musimy pamiętać, że jest to istota żywa, która staje się zależna od nas. Dzieci posiadające zwierzęta w sposób bardzo silny uczą się odpowiedzialności we wszystkich jej aspektach - bycia odpowiedzialnym za siebie, za kogoś, opiekowania się nim. Zwierzęta oprócz radości, którą dają, uczą też życia - na poważnie.

6. FELINOTERAPIA. Wciąż niezbyt dobrze znana w Polsce, a stosowana na szeroką skalę w Europie Zachodniej, gałąź terapii wykorzystująca jako główne "narzędzie" przemiany...koty. "Terapia kotem" wykazuje wysoką skuteczność i niejednokrotnie wyższość nad dogoterapią ("psoterapia"). Dlaczego? Po pierwsze, kot posiada naturalne zdolności uzdrawiające, bez potrzeby szkolenia - samo przebywanie w jego towarzystwie, dotykanie może otwierać na świat, wyciągać z depresji. Po drugie, koty są spokojne i ciche, dzieciom nadpobudliwym lub mającym problemy z kontaktami międzyludzkimi, jak np. dzieciom z autyzmem, chorobą Downa, mogą pomóc w oswajaniu się z otoczeniem, okazywaniu emocji. Po trzecie, kot jest zdystansowany, nie tak bezpośredni jak pies, tym samym daje czas i dowolność na wybranie momentu kontaktu. Zatem, nawet jeśli nasze dziecko jest w pełni zdrowe, można potraktować obecność kota w naszym domu jako rodzaj prewencji.

7. MOTORYKA. Sprawność psychoruchowa to wielki atut posiadania kota w domu. Zwłaszcza te niewychodzące są dla dzieci bodźcem do aktywności fizycznej. Mogą przyspieszać naukę raczkowania, chodzenia. Chęć dotknięcia uciekającego kotka (mniej spolegliwy niż pies) staje się dla dziecka najlepszą motywacją, by swoje własne ruchy usprawnić. Chodzące już dziecko stara się zaskarbić przychylność czworonoga poprzez wspólną zabawę. Dużo radości we wspólnych kontaktach, śmiech i duża aktywność naszego dziecka nie pozostawiają nic do życzenia.

8. KREATYWNOŚĆ. W co bawić się z kotem? Jak zwrócić jego uwagę na siebie? Jak stać się częścią jego życia? Jak nauczyć go, by nie gryzł naszych rzeczy i przychodził na dźwięk swojego imienia? Tych pytań nie musi stawiać sobie wcale dorosły. Dziecko nastawione na relację ze swoim zwierzątkiem będzie chciało w jak najlepszy sposób ją wyrazić, będzie odpowiedzi na te pytania szukało. Rzucanie piłeczki niefajne? Tupanie nóżką, ciągnięcie za ogon nie pomagają? Krzyk czy płacz również nie przydają przychylności pupila? Dziecko będzie próbować dalej, a wspierane, motywowane odpowiednio i nadzorowane przez rodziców, może wpadać na naprawdę świetne pomysły. Pilnujmy tylko, by pomysłowość malca nie wiązała się z krzywdą dla żadnej ze stron.

9. INDYWIDUALIZM. Kot dzięki swojemu bardzo wyjątkowemu usposobieniu, niezależności, która niemal na każdym kroku z niego emanuje, jest bardzo dobrym wzorcem dla dziecka, by ono również kroczyło własnymi ścieżkami. Maluch w pierwszych latach swojego życia na pewno nie będzie zdawać sobie sprawy z tego wzorca, ale w późniejszych latach postawa kota może mieć wpływ na jego charakter. Kot to wyjątkowe zwierzę, potrzebuje człowieka, ale tylko w takim zakresie, w jakim samo się na to zgadza. Kot ma swoje zdanie - czyż nie jest to wspaniały przykład dla dziecka, by budowało swoją własną indywidualność?

10. MIŁOŚĆ. Ostatni punkt, jak można się domyślać, jest najważniejszy. Wszystkie powyższe elementy składają się w jakiś sposób na wielkie uczucie, jakie może się zrodzić między czworonożnym i dwunożnym malcem. Dziecko będzie zawsze pamiętać swoje pierwsze w życiu zwierzątko, które uczyło go zabawy, dobroci i czule koiło smutki ciepłym futerkiem.

 

Źródło:

 Dziennik.pl Dziecko
Wrocławskie koty do adopcji